MENU
Ulica 1 Maja.

Dodał: PAX° - Data: 2010-02-11 12:08:25 - Odsłon: 1513
09 lutego 2010

Ulice mego miasteczka -15
Ulica Maja Pierwszego – przedsionek Lasu Bukowego
Ulica 1 Maja to przykład jednego ze sposobów nadawania nazw miejskim, a czasem też wiejskim traktom. Obok nazw związanych z ważnymi postaciami czy wydarzeniami historycznymi oraz określeń neutralnych (typu ulica Fiołkowa czy Tranzytowa), zdarzają się „nazwy chronologiczne”, odwołujące się do powszechnie znanych faktów z przeszłości (tak przynajmniej sądzą nazywający). Potem często bywa tak, że sami mieszkańcy miejscowości, nie mówiąc już o przyjezdnych zupełnie nie pamiętają, do czego nawiązuje nazwa ulicy, np. 29 Lutego.
Z ulicą 1 Maja w Trzebnicy jest pewien problem. Data kojarzy się chyba wszystkim ze świętem, niedawno jeszcze obchodzonym hucznie i pompatycznie jako Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, dziś chociaż nadal zaznaczone w kalendarzu kolorem czerwonym jako Święto Pracy, to jednak ma zdecydowanie kameralny charakter.
Ale data pierwszego maja ma w dziejach miasta także inne znaczenie. Tego właśnie dnia 1888 roku, a więc 122 lata temu zostało uroczyście otwarte Uzdrowisko Trzebnickie. Czy zmieniając w 1945 r. nazwę części Buchenwaldstrasse na 1 Maja władze myślały tylko o ludu roboczym, czy także o uzdrowiskowych tradycjach miasta? Na to pytanie trudno dziś odpowiedzieć, ale ta podwójna interpretacja daje dzisiaj gwarancję, że nikt nie będzie próbował zmieniać tej nazwy.
Zaczyna się ta, niewielka w sumie uliczka przy rondzie na skrzyżowaniu ulic: ks. Wawrzyńca Bochenka, Wrocławskiej I Obrońców Pokoju, które to miejsce, moim skromnym zdaniem powinno się zwać Rondem Zdrój, jako że wychodząca z niego ulica (właśnie 1 Maja) wiedzie do dawnej zdrojowej części Trzebnicy. Ulica zaczyna się od dwóch niewielkich terenów parkowych; po stronie lewej (idąc w stronę lasu) stał niegdyś, od 1906 r. pomnik pruskiego generała Friedricha Wilhelma von Seydlitza (pisałem o nim opisując Bramę Trębaczy); po prawej wznosi się dziś pomnik żołnierzy Armii Czerwonej, która 25 stycznia 1945 r. zajęła Trzebnicę.
W czasach mego dzieciństwa i najpierwszej młodości przez ulicę przechodziła tu linia kolejki wąskotorowej, zwanej popularnie ciuchcią. Była naprawdę bardzo wąska, rozstaw torów wynosił zaledwie 75 cm, a zaraz po przekroczeniu ulicy zatrzymywała się na małej stacyjce noszącej nazwę właśnie Trzebnica Zdrój. Można stąd było dojechać do Wrocławia, ale także do drugiej, węzłowej stacji – Trzebnica Gaj (przy ul. Milickiej). Pozostałą po kolejce dróżkę, wiodącą do Parku Solidarności nazwałbym chętnie ulicą Wąskotorową (bądź Ciuchciową), dla upamiętnienia tamtych czasów.
Po lewej stronie ul. 1 Maja znajduje się kilka ważnych instytucji. Pod nr 1, gdzie w 1946 r. Wanda Hutyra zorganizowała pierwsze miejskie przedszkole, można załatwić ubezpieczenia; są także dwie przychodnie weterynaryjne i dwa sklep spożywcze: jeden nazywa się „Lida” (chociaż tego nie widać!) i jest jedyną w Trzebnicy placówką czynną przez całą dobę, zaś drugi market nosi nazwę „Mandarynka”.
Osobnego omówienia wymaga najbardziej rozległy obiekt tej ulicy, z charakterystyczną kopułką wieńczącą jeden z obiektów. Kiedyś był tu, notowany już w wieku XVI (1523 r.) Speicherhof, czyli Folwark Spichrzowy, w którym gromadzono płody rolne. Tę cześć zabudowy włączono do obszaru miejskiego dopiero w 1808 r. (wraz z Kellerhofem – dziś ul. Piwniczna i Polską Wsią – rejon ul. Bolesława Chrobrego), a wiec na początku rządów pruskich. Po otwarciu, równe 80 lat później, uzdrowiska, część Folwarku Spichrzowego zajęły budynki sanatoryjne. Po wojnie obiekty Speierhofu zajął PZGS (Powiatowy Związek Gminnych Spółdzielni), a obecnie w wyremontowanej części biurowej są mieszkania, a w podwórzu można nabyć m.in. opał, nawozy czy zboża. Nowoczesny, niedawno oddany obiekt w tej części ulicy, to Basit. W internecie znaleźć można informację, że jest to firma niemiecko-polska, produkująca części zamienne do maszyn.
Prawa strona ulicy 1 Maja ma zupełnie inny charakter. Przed skrzyżowaniem z opisywaną już ulicą Jana Kilińskiego wznosi się obiekt mieszczący hotel „Pod Platanami” (wejście od ul. J. Kilińskiego), a dalej trzy piękne domki willowe sprzed 100 lat. Na samym końcu ulicy w takim właśnie domu (dawna Villa Muellee – nazwa zapewne od pobliskiego Młyna Krupniczego), mieści się od 1949 r. miejskie przedszkole – obecnie Przedszkole nr 1. Wcześniej, zaraz po wojnie, ta willa była mieszkaniem pierwszego trzebnickiego starosty – Stanisława Bąka – Dzierżyńskiego. Z tym miejscem mam wiele sympatycznych skojarzeń, gdyż była to „pierwsza uczelnia” mojej córki, która do dziś wspomina piękne i wtedy trochę tajemnicze otocznie – miejsce wspólnych zabaw. Dziś w przedszkolu znajduje się Zagłębie Poezji dla Dzieci, za sprawą pracującej tam Julianny Michorczyk (czekamy na nowe publikacje w NOWej!).
Ulica 1 Maja dochodzi do skrzyżowania z ul. 3 Maja i Armii Krajowej i „za latarniami” przekształca się w ulicę Leśną, o której pisałem dwa tygodnie temu.

Wojtek Kowalski

Tekst pochodzi z cyklu "Uliczki mego miasteczka" publikowanego na łamach Tygodnika Lokalnego NOWA Gazeta Trzebnicka.
www. nowagazeta.pl

  • /foto/5193/5193053m.jpg
    1909
  • /foto/328/328592m.jpg
    1910 - 1930
  • /foto/344/344532m.jpg
    1915 - 1920
  • /foto/333/333162m.jpg
    2010
  • /foto/346/346229m.jpg
    2010
  • /foto/394/394405m.jpg
    2011
  • /foto/6771/6771625m.jpg
    2017
  • /foto/6771/6771636m.jpg
    2017

PAX°

Poprzednie: Dworzec kolejowy Trzebnica Strona Główna Następne: Dom nr 3a